poniedziałek, 9 stycznia 2012


Liczę już dni do końca... Minął poniedziałek. Jutro wtorek, potem środa, czwartek i piątek. I koniec! Pewnie zostanie kilka rzeczy do wykończenia, ale takich, które będę mógł zrobić już sam. 

Pojawia się w związku z tym kwestia przeprowadzki. Nie ukrywam, że liczę w tej kwestii na pomoc - więc, gdyby ktoś chciał ją okazać, proszę się nie krępować (mam problem z osobistym proszeniem, nie lubię się narzucać). Na razie jestem na etapie organizowania dużego samochodu. Ku memu zaskoczeniu zaproponowała mi pomoc w tej sprawie znajoma, z którą bardzo niewiele mnie łączy. Równocześnie wiele osób, na których pomoc liczyłem przez ostatnie miesiące, nie odezwało się ani słowem. Polecam każdemu od czasu do czasu zrobić remont albo coś tego typu, wnioski nasuwają się same.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz