Liczę już dni do końca... Minął poniedziałek.
Jutro wtorek, potem środa, czwartek i piątek. I koniec! Pewnie zostanie kilka
rzeczy do wykończenia, ale takich, które będę mógł zrobić już sam.
Pojawia się w związku z tym kwestia
przeprowadzki. Nie ukrywam, że liczę
w tej kwestii na pomoc -
więc, gdyby ktoś chciał ją okazać, proszę się nie krępować (mam problem z
osobistym proszeniem, nie lubię się narzucać). Na razie jestem na etapie
organizowania dużego samochodu. Ku memu zaskoczeniu zaproponowała mi pomoc w
tej sprawie znajoma, z którą bardzo niewiele mnie łączy. Równocześnie wiele
osób, na których pomoc liczyłem przez ostatnie miesiące, nie odezwało się ani
słowem. Polecam każdemu od czasu do czasu zrobić remont albo coś tego typu,
wnioski nasuwają się same.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz