Usłyszałem właśnie w radio, że Gazeta Wyborcza zamierza od przyszłego tygodnia (jak to zwykle bywa, media po przyznaniu Nike okazują się pierwszymi promotorami czytelnictwa i pierwszymi kuratorami kultury) wydawać klasykę (?) polskiej (?) literatury... w odcinkach! Uzasadnia się to powszechnym dziś brakiem czasu (na czytanie grubych powieści) - łatwiej czytać w takich fragmentach. Kto się wciągnie - ten nie będzie mógł ominąć już ani jednego numeru dziennika... Wracamy zatem do romantycznej (w sensie wzruszającej), XIX wiecznej tradycji. Z tym, że w XXI wieku odcinki te można będzie czytać też na czytnikach po ściągnięciu z internetu.
Poza tym słowo/obraz terytoria wydaje rzecz fajną - zeszyt schultzowski:
Czasopismo poświęcone Brunonowi Schulzowi – jego osobie i jego dziełu – powinno powstać już dawno. Właściwie nie wiadomo, dlaczego dochodzi do tego dopiero teraz. Jak mało który spośród polskich twórców Schulz przyciąga uważne spojrzenia świata. Jego dzieło zaś, choć objętościowo niewielkie, tworzy pełen pokus labirynt o rozwidlających się ścieżkach, prawdziwe uniwersum ludzi, idei, rzeczy, zwierząt, roślin, pór roku, nocy lipcowych i nocy wielkiego sezonu…
W ostatnich kilkunastu latach nastąpił niebywały przyrost prac poświęconych Schulzowi, komentarzy do jego dzieła, interpretacji i egzegez. Granice wiedzy o pisarzu są już dzisiaj zbyt rozległe, by móc je ogarnąć jednym spojrzeniem. Mało komu udaje się więc zapanować nad światem pisarza i jego czytelników. Konieczne wydaje się zatem stworzenie mechanizmów autorefleksji i autokrytyki. Schulzologia powinna przyjrzeć się samej sobie, rozpocząć systematyczne porządkowanie swojej dziedziny, wprowadzić mechanizmy sprawdzenia i weryfikacji mnożących się dyskursów o Schulzu.
W zeszycie:
Marcin Całbecki pyta, czy Schulz był dadaistą
Wojciech Owczarski przygląda się śniącym bohaterom Schulza
Marek Wilczyński poszukuje amerykańskich kontekstów prozy Schulza
Paweł Sitkiewicz bada filmową wyobraźnię Schulza
Stanisław Rosiek odpowiada, jak wydawać Schulza
Ponadto:
Fragment książki Agaty Tuszyńskiej o Józefinie Szelińskiej
Tekstologiczna fantazja Jana Gondowicza
Schulzowska inicjacja Filipa Szałaska
Schulz w katalogu wydawnictwa „Rój”
Ilustrowana zapowiedź schulzowskiej wystawy w Muzeum Literatury
No i rzecz najbardziej dla mnie radosna, zwłaszcza, że wydana w ikpowej serii Communicare:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz